Tytuł:
Nigdy, przenigdy
Autor:
Sara Shepard
Cykl:
The Lying Game (tom 2)
Wydawnictwo:
Otwarte
Rok
wydania: 2014
Liczba
stron: 304
Ocena:
7/10
Opis:
Niewiele pamiętam ze swojego życia,
pozostały zaledwie przebłyski wspomnień. Wiem jedno: nie tak dawno miałam
wszystko – wspaniałych przyjaciół, cudownego chłopaka i kochającą rodzinę.
Teraz Emma, moja siostra bliźniaczka, zajęła moje miejsce i desperacko próbuje
rozwikłać zagadkę mojego zniknięcia. Jednak czuje, że ktoś śledzi każdy jej
ruch…
Sara Shepard to autorka bestsellerowej
serii „Pretty Little Liars”. Jej nowe ekscytujące powieści z cyklu „The Lying
Game” o sekretach i kłamstwach zdobyły rzesze fanów na całym świecie. Na ich
podstawie nakręcono serial telewizyjny pod tym samym tytułem.
Recenzja:
„Nigdy, przenigdy” to druga cześć serii „The Lying Game” autorstwa
bestsellerowej autorki Sary Shepard, która popularność zdobyła głównie za
sprawą cyklu „Pretty Little Liars”. Na jego podstawie nakręcono serial „Słodkie
kłamstewka” i choć większość z was o tym wie, pewnie nie tak wiele osób zdaje
sobie sprawę, że powstał również serial na podstawie serii „The Lying Game”.
Niestety cieszył się o wiele mniejszą popularnością, dlatego skończył się na
dwóch sezonach. Wielka szkoda, ale od czego są książki?
W przypadku tej serii, podobnie zresztą jak w przypadku cyklu „Pretty
Little Liars” wskazane jest czytanie wszystkich części po kolei. Jeśli więc nie
czytaliście pierwszego tomu (recenzja KLIK), nie zabierajcie się za kolejne.
Minęło trochę czasu, odkąd Emma zaczęła żyć życiem swojej zamordowanej
bliźniaczki, ale ciągle nie czuje się pewnie w roli Sutton. Nieporadnie próbuje
dowiedzieć się, co stało się z nią stało, jednak choć udaje jej się odkryć
różne sekrety, nie przybliża się do odnalezienia mordercy. Czuje za to, że on
ciągle jest blisko, obserwuje ją na każdym kroku i gdy jej ruchy przestają mu
się podobać, wkracza do akcji, a Emma cudem unika podzielenia losu swojej
bliźniaczki. Ale kto jest prawdziwym zagrożeniem? Gra w kłamstwa, w którą grają
jej najbliższe przyjaciółki i w której Sutton zdawała się być mistrzynią,
wszystko utrudnia. Emma nie wie, co jest tylko nie do końca niewinną grą, a co
działaniami mordercy, wykalkulowanymi, by ją zastraszyć, a może nawet pozbawić
życia.
Ostatnio stwierdziłam, że dla odmiany poczytam trochę kryminałów i
thrillerów, bo są to gatunki, z którymi wcześniej nie miałam zbyt wiele
styczności. Niestety póki co nic mnie nie zachwyciło, za to ta seria Shepard okazuje
się mieć wręcz zdumiewający potencjał kryminalny. Autorka cały czas trzyma nas
w napięciu, razem z Emmą nieustannie zastanawiamy się, kto jest mordercą, nie
wiemy komu ufać i próbujemy rozwiązać tę zagadkę. Thriller Becketta, który
czytałam ostatnio, okazał się o wiele mniej trzymający w napięciu niż „Nigdy,
przenigdy”. Dodatkowo autorka na koniec zrzuca bombę w postaci zaginionego
brata przyjaciółki Sutton, z którego zaginięciem ta ostatnia miała ponoć coś
wspólnego.
Polecam wam tę serię. To był dopiero drugi tom i do zdemaskowania
mordercy jest jeszcze daleko, ale na pewno po drodze autorka niejeden raz nas
zaskoczy. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy poznam kolejne części serii i
przybliżę się do rozwiązania zagadki!
Jeśli lubicie książki młodzieżowe, zaskakujące i trzymające w napięciu,
koniecznie zapoznajcie się z powieściami Shepard. Na pewno nie będziecie się z
nimi nudzić.
Jako osoba taplająca się w kryminałach muszę przyznać, że serii Pani Shepard nie tykałam i tak też na razie pozostanie. Dlaczego? Nie przepadam za seriami młodzieżowymi, wiem, że im bardziej pogmatwana historia i im więcej trupa tym czuje się lepiej, dlatego wolę zabrać się za thriller lub kryminał w którym odnajdę to co lubię :) przyznam, że ostatni rok i wydarzenia jakie miały w nim miejsce wpłynał bardzo na mój gust, a stwierdzenie lekarzy że czasu mam już mniej dało do myślenia - nic co młodzieżowe i co nie jest "moje" ;)
OdpowiedzUsuńObserwuję jako kozung
Fb Ania S-ka
Nigdy przenigdy to ksiazka trzymajaca w napięciu zaskakujaca nie wiemy komu może zaufać Emma kto jej przyjacielem a kto wrogiem budowanie napięcia chęć dowiedzenia sie kto jest morderca zachęca do wnikliwego sledzenia akcji książki i sięgnięcia po dalsze tomy powieści
OdpowiedzUsuńObserwuje fb i bloga jako Janina Lewandowska dziękuję za swietna recenzje jak zawsze 😊
UsuńGdybyś nie napisała, że to seria młodzieżowa, sama bym na to nie wpadła, z autorką nie miałam jeszcze kontaktu, a z Twojego opisu- wynika normalny, dobry kryminał, to co lubię: trzyma w napięciu, wyczuwam się w bohatera, chcę znaleźć zabójcę, intryga, tajemniczość, ktoś żyje czyimś życiem...no dla mnie po prostu bomba. Muszę sięgnąć po tę serię, choć już do młodzieży się raczej nie zaliczam 😀 ale recenzja świetna i wpisuję książkę na listę do przeczytania. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLubię jako Anita Tanaś.
Jeśli książka wciąga i sprawia że chce się jeszcze raz wejść do jej świata, to nie na znaczenia czy jest dla młodzieży czy dla dorosłych. Mam wrażenie, że nie tylko w literaturze, ta cienka granica się zaciera. No czy 11 latek to już młodzież czy jeszcze dziecko? a czy 17 latka już dorosła? Ciężko stwierdzić. Wszystko zależy od człowieka. Dobry kryminał nigdy nie jest zły. 😄 szczególnie jak się cierpi na stały dopływ pozycji do czytania. Lubię odkrywać tajemnice bohaterów, śledzić ich poczynania niczym prywatny detektyw oraz podążać tropem mordercy, który tylko czycha na każdy błąd
OdpowiedzUsuńJeśli książka wciąga i sprawia że chce się jeszcze raz wejść do jej świata, to nie na znaczenia czy jest dla młodzieży czy dla dorosłych. Mam wrażenie, że nie tylko w literaturze, ta cienka granica się zaciera. No czy 11 latek to już młodzież czy jeszcze dziecko? a czy 17 latka już dorosła? Ciężko stwierdzić. Wszystko zależy od człowieka. Dobry kryminał nigdy nie jest zły. 😄 szczególnie jak się cierpi na stały dopływ pozycji do czytania. Lubię odkrywać tajemnice bohaterów, śledzić ich poczynania niczym prywatny detektyw oraz podążać tropem mordercy, który tylko czycha na każdy błąd
OdpowiedzUsuńNie jestem wielką fanka literatury młodzieżowej ale po tą pozycję siegnę z prawdziwą przyjemnoscia. Uwialbiam książki z trzymajaca napięcie fabułą, przepelnione tajemnicą i niedopowiedzeniami, gdzie nic nie jest oczywiste a Ty mimo, ze jest 2 w nocy chcesz więcej i więcej i tak aż do ostatniej strony <3 Jedyny minus jaki widzę to seryjność. Wolę książki, ktore zaczynają się i kończą w 1 tomie. Jednak jezeli to jest 2 tom i trzyma poziom to odłożę uprzedzenia na bok i siegnę po nią :)
OdpowiedzUsuńCzytałam 5 tomów i naprawdę wciąga - pozostał mi tylko ostatni i nie mogę się doczekać rozwiązania zagadki! :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kryminały, a kiedy są połączone z młodzieżówką - jeszcze lepiej. Coś jak "Black Ice". Takie książki czyta się bardzo przyjemnie. Myślę, że najważniejsze tutaj (oprócz intrygi) są relacje między bohaterami. Ja bardzo lubię zwracać na to uwagę. Poza tym większość czytelników lubi obserwować rozwijanie się znajomości między jakimiś bohaterami, nieważne czy pierwszoplanowymi czy drugoplanowymi. Chętnie przeczytam tę książkę. Co prawda, nie czytałam serii "Pretty Little Liars", ale słyszałam o niej dużo dobrego.
OdpowiedzUsuńObserwuję jako: Ania K
Okładka bardzo młodzieżowa, nawet nie podejrzewałbym kryminału. Jeżeli faktycznie dobrze rozegrane, to może i warte uwagi, mimo mojego dystansu do takiej literatury.
OdpowiedzUsuńTak, czy inaczej czytanie należy zacząć od tomu pierwszego. Widzę, że oba mają tu dość wysoką ocenę.
OdpowiedzUsuńMyślę, że skuszę się na tę serię.
Coś ostatnio mam niedosyt jeśli chodzi o gatunek, jakim jest kryminał.
Czytałam niejedną książkę Simona Becketta i bardzo mi się podobały. Z tego co mówisz ta książka również powinna mi się spodobać.
Ale po kolei. Najpierw tom pierwszy.
Przyznam bez bicia, że gdyby nie ta recenzja nawet nie zainteresowałabym się książkami autorki "Nigdy przenigdy", co dopiero samą książką.
Lecę szukać jej w dobrej cenie. :)
A jeśli chodzi o samą recenzje jest porządnie, składnie napisana.
Brakuje mi w niej tylko minusów książki, tego dlaczego jest to 7/10.
Obserwuje z tego konta, lubię jako Natalia Zaczkiewicz.
OdpowiedzUsuńFabuła książki nie wydaje się być jakoś szczególnie fascynująca. Mam wrażenie, że autorka bazowała na poprzedniej swojej serii, zmieniając trochę zdarzenia. Obawiam się, że może to być taki trochę gniot.
O istnieniu kolejnego serialu, na podstawie książki Sary Shepard nie miałam zielonego pojęcia, aż do teraz.
Zastanawiam mnie ile części ma „The Lying Game”. Szczerze mówiąc, jeśli będzie to tak samo długa seria jak "Pretty Little Liars", to raczej sobie ją odpuszczę.
Ta książka zdecydownie mnie od siebie odpycha, wolę bardziej ambitne kryminały.
Recenzja jest dobrze napisana, tylko zastanawiam się, dlaczego nie ma wyjaśnienia twojej oceny. 7/10 to jest jednak średnia opinia i miło by było wiedzieć, co Ci w niej przeszkadza.
P.S. Przycisk KLIK do poprzedniej recenzji nie działa :)
części jest 6, 7/10 = bardzo dobra książka, dalej jest 8 - rewelacja, 9 - wybitna, 10 - arcydzieło, a ta książka była po prostu bardzo dobra, Dostojewski to nie był, więc na pewno 9 czy 10 by nie dostała ;p
UsuńNormalnie nie zabrałabym się za kryminał, ale fakt, że jest to też młodzieżówka stawia ten cykl w całkiem innym świetle. Pomysł na zastąpienie zmarłej dziewczyny jej siostrą bliźniaczką, która próbuje rozwikłać zagadkę jej tajemniczej śmierci jest genialny. Tajemnice, trzymające czytelnika w napięciu chwilę i dobrze wykreowany świat. Jest tu pewnie wszystko czego potrzebuje mol książkowy. Okładka przykuwa wzrok. Wadą jest to, że cykl ma aż sześć części. To może odstraszać.
OdpowiedzUsuńOd czasów liceum uwielbiam kryminały. Moją ulubioną autorką jest Agatha Christie ale często też sięgam po autorów mniej mi znanych. Po tej recenzji nabrałam ochoty żeby poznać twórczość Sary Shepard. Szczególnie zachęcił mnie fragment opisu, że książka trzyma w napięciu, ponieważ lubię, kiedy autor dawkuje emocje np. strach i pozwala czytelnikowi na samodzielne myślenie, dedukcję w celu poznania motywów działania ludzkiego charakteru. Lubię, kiedy autor nie podaje wszystkiego "na talerzu" a akcję prowadzi tak, że czytelnik z każdą przeczytaną stroną nie może oderwać się od dalszej lektury. Dodatkowo jeśli tworzy kolejne tomy (tak jak np. w przypadku szwedzkiej pisarki kryminałów Camilli Lackberg, którą polecam), które również wciągają to jestem godna podziwu i uznania dla jego talentu pisarskiego.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po twórczość Sary Shepard i na własnej skórze odczuję strach emocji zapisany na kartach jej kryminałów.
Na fb obserwuję jako Beata Sudoł - Kochan.
mnie jakoś młodzieżowe jednak przekonać nie mogą...
OdpowiedzUsuńSprawia wrażenie tajemniczej przez co mam ochotę po nią sięgnąć. Okładka wciągająca pożerająca mój wzrok. O książce oczywiście już słyszałam, recenzja jest świetnie napisana. Prawie równa mojej wypowiedzi😜😜
OdpowiedzUsuńKryminał z wątekiem romantycznym, historia jest emocjonująca, trzymająca w napięciu oraz niekiedy nawet zaskakująca, ale również pełna śmiesznych wersów. Nie rozczarowałam się po pierwszej części od razu z wielkim zapałem wzięłam się za kolejną. Akcje trzymają w napięciu, emocje naprawdę są wyczuwalne. Książkę szybko się czyta, a mimo całej intrygi to bardzo wciąga. Niewątpliwie pierwszy tom był tylko rozgrzewką, a druga część okazała się ekstremalnie bombowa!
Recenzja jak najbardziej trafna!😁😊
Obserwuję jako: Izabela Szymańska
obserwuję i lubię jako Iza Janicka
OdpowiedzUsuńGra w kłamstwa. Oj wielu z nas jest w niej mistrzami ! Podoba mi się okładka Nigdy Przenigdy, , fajnie że utrzymane zostało podobieństwo do poprzedniej części . Jednak najważniejsze - autorce udało się nie zdradzić mordercy zaraz w pierwszym tomie? Nie uważacie że to niesamowite? Trzymać w napięciu przez kolejne książki zamiast każdą pisać o innej przygodzie? Często książki w seriach łączy tylko wspólny głowny bohater czy kilku bohaterów - a tu proszę - niespodzianka ! dopiero po całym cyklu dowiesz się kto zabił Sutton ! A i tak wydaje się być pełna innych zagadek . to co, zagramy w kłamstwa? :) ja chętnie zapoznam się z całym cyklem - dziękuję za recenzję ! :)
No ja wyrosłam z młodzieżówek. Pamiętam że w liceum oglądałam różne seriale młodzieżowe nie zapomniane Jezioro marzeń żyłam tym serialem był piękny, pełen problemów i dylematów oraz rozterek miłosnych które pozostały na długo w pamięci widzów. Teraz jestem w tym wieku że nie uciekam w świat epoki która już dla mnie jest odległa. Czytuje dojrzałe książki przede wszystkim dobre kryminały które po prostu kocham.Te serie Sary Shepard są świetne ona po prostu kocha kłamstwo uwielbia się nim bawić i wkręcać czytelnika. Ciekawe czy w życiu też tak często kłamie? Kolejna doskonała seria uważam że przede wszystkim dla młodzieży, chodź moja koleżanka która ma ponad 30 lat też ją uwielbia. Więc może jednak warto się przełamać są świetnie skonstruowana intryga, pełna kłamstw gdzie nie wiesz kto tak naprawdę jest twoim przyjacielem i jest przychylny.Obowiązkowa lektura dla młodzieży której intrygii nie są obce, znajdziemy tu bardzo dużo z kryminału , trzymająca w napięciu do ostatniej części serii,ciekawie skonstruowana intryga. Moim zdaniem najlepiej zacząć swoją przygodę z Sarą Shepard od serii cyklu „Pretty Little Liars” która podobno jest lepsza bardziej znana i do tego świetny serial nakręcony na podstawie niej. Nie lubię książek w seriach troche nabijanie czytleników i kasy. Dobrze że nie jest aż tak bardzo dług bo 6 części. Serdecznie polecam każdemu. Lubię i obserwuję jako Emila Kejna
OdpowiedzUsuńNie martwi mnie to , że książka jest przydzielona do ' młodzieżówki'. Jeśli jest akcja, coś się dzieje, to to jest to. Wcale się nie wstydzę, gdy czytam lub oglądam filmy lub książki dla młodzieży. Ponieważ kiedyś tam były inne czasy, człowiek w sumie inaczej patrzył na świat. Przykładem może być szukanie Pokemonów,. Gdzie nam kiedyś przyszło do naszych młodych głowek. ze cos takiego ktos wy,ysli. Młodzieżówki dają mi żywszy kontakt i w miarę wspólne tematy z koleżankami i kolegami syna. Wiem jak z nimi rozmawiać/ 18 latkowie + /. Kryminały czytuję namiętnie. A wejśc w nowa skórę chciałabym jak najbardziej, G, Grzesiak.
OdpowiedzUsuńObserwuje pod nickiem: Charlotte Cz. Lubię na FB: Karolina Czwojdzińska
OdpowiedzUsuńObecnie na rynku książki jest tak wiele książek, a w szczególności thrillerów czy kryminałów, że bardzo trudno ocenić, która powieść, będzie na miarę naszych oczekiwań. Dlatego zazwyczaj polegam na opiniach i poleceniach właśnie na blogach, w związku z czym tym bardziej zaciekawiła mnie ta pozycja, bo wnioskując z recenzji zdaję się zawierać wszystko to za co cenię kryminały. Przede wszystkim byłaby to zaskakująca fabuła, trudna do rozwikłania intryga, lekki dreszczyk grozy, lawirowanie autora między różnymi wątkami, a powieść Sary Shepard wydaje się to mieć. Przeczytałam też recenzję pierwszej części i zapowiada się to na naprawdę emocjonującą lekturę. Bo taka chyba musi być ta literatura, trzymająca w napięciu, zaskakująca i dająca poczucie, że chce się więcej. A co bardziej przyciąga czytelnika jeśli nie podzielenie książki na części, gdzie z niecierpliwością oczekujemy na rozwiązanie? Zamysł jest naprawdę bardzo dobry, wierzę że i wykonanie stoi na tym samym poziomie :) Z chęcią sięgnę po tę serię i zapoznam się z historią bliźniaczek.
Jak narazie ta seria jak i autorka to jeden wielki znak zapytania. Ale może w przyszłym roku znajdę nieco czasu na nie i je poznam, z miłą chęcią oczywiście. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie na ostatnią chwilę do wzięcia udziału w blogowym konkursie, który kończy się o 23:59! :)
http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/
Obserwuję jako Teresa Lechowska
OdpowiedzUsuńJestem już chyba trochę za stara na książki młodzieżowe, ale jeśli jest to dobrze napisany kryminał to dlaczego nie? W końcu Harry Potter też jest dla dzieci a pochłonęłam go w pełnym zachwycie ;) Opis trochę pokręcony, nie do końca wiem o co chodzi, ale recenzja, jak zwykle świetna, rozjaśnia sytuację na tyle, że mam chęć wejść w życie Emmy i z nią szukać rozwiązania zagadki, czuć oddech mordercy na karku i wspólnie odkrywać prawdę. A skoro jest to jedna z wielu części to tym lepiej, dobrych kryminałów nigdy za wiele.
Lubię i obserwuję jako Paulina Hoppe. Po recenzji wiem, że muszę nadrobić zaległości i sięgnąć po pierwszą część. Zapowiada się bardzo ciekawie, te wszystkie intrygi i kłamstwa.
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą serie. Wciąga od 1 strony. Nie mogę się doczekać aż przeczytam najnowszą część.
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawie ! Ale nie wiem czy to książka dla mnie bo lubię dowiedzieć się kto jest morderca. Nie wytrzymalabym chyba by czekać do kolejnej książki..
OdpowiedzUsuńSerialu też nie znam, chociaż chyba kiedyś obil mi się o uszy :)
Obserwuję jako Joanna Zieleniecka
Brzmi ciekawie. Niby akcja już jest przewidywalna, tom się kończy, a tu bach, kolejne komplikacje. Serię przeczytam, ale dopiero jak wyjdą pozostałe tomy, bo nie dałabym rady czekać aż tak długo by dowiedzieć się kto jest mordercą, ale już po lekturze recenzji mam masę możliwości w głowie :)
OdpowiedzUsuńMyślę że dobra książka nie ma kategorii czy bardziej podziału na wiek i choć nie znam tej autorki to z recenzji wyczuwam że z wielką chęcią i zainteresowaniem przeczyta ja 30-to czy 40-to latek lubiący dobry kryminał! Chętnie przeczytam i wciągnie się w świat zbrodni, tajemnicy i kłamstw! Zatopie się w nim by choć na chwilę wyrwać się z codzienności 😉 Recenzja jest dobrze napisana dla kogoś kto nie zna twórczości autorki! Informuje wyraźnie że należy zacząć od pierwszego tomu I tu ogromny plus. Ja niestety kupiłam w tym roku książkę mamie zupełnie nie świadomie że to jest kolejna część i choć na początku był krótki zapis opisujący kim jest dana postać trudno tą książkę się czytało i choć doczytałam do końca to niestety rozczarowanie było ogromne. Dlatego dziękuję za tak istotną informację o tej serii!!! A teraz zmykam bo jutro powrót do domu na szczęście trasa ok 500 km więc gdy dzieci będą spać ja sobie poczytam😉😃
OdpowiedzUsuńPrzyznam się szczerze, bez bicia, że nie przeczytałam opisu książki. Bałam się, że zdradzi mi coś o czym nie powinnam wiedzieć. Pierwsza część TLG leży na półce, lecz jeszcze niestety nieprzeczytana.
OdpowiedzUsuńOdważyłam się natomiast przeczytać recenzję. I nie dziwię się że książki Sary Shepard są w niej tak wychwalane. Co prawda nigdy żadnej nie przeczytałam (Seria PLL,a przynajmniej jej część, także grzeje miejsce na półce) ale wszystkie pochlebne opinie jakie słyszałam na jej temat nie biorą się znikąd. Poza tym kto by kupił 16 części książki, która już na początku nie zapowiadała się dobrze?
O książkach za wiele nie powiem ale mogę za to powiedzieć co nieco o serialach opartych na powieściach pani Sary. Słodkie kłamstewka.. Ah cudo. Gdy sobie pomyśle ile emocji, nerwów, radości i łez wprowadziły w moje życie zaczynam się zastanawiać czemu jeszcze nie zaczęłam czytać książek. To samo z The Lying Game. Aż serce mnie zabolało gdy zakończyli produkcję nie wyjaśniając sprawy do końca!
Powrócę jeszcze na chwilkę do książek pani Sary, które są jednocześnie błogosławieństwem jak i klątwą dla czytelnika. Szesnaście części PLL? To cudownie, bo kto chce po trzech częściach rozstawać się z serią która skradła jego serce i nie chciała go oddać. Ale nadchodzi też czas, gdy zaglądamy do portfela i zastanawiamy się skąd wziąć pieniądze na każdą z powieści. To już ciemniejsza strona medalu. Ale czego się nie zrobi by poznać mordercę :)
Obserwuję jako Malwa
Padam dzis, z gory Was przepraszam nie napiszę za wiele.
OdpowiedzUsuńDaje 1500 razy tak.
Jestescie genialne :)
Super recenzja!
Do jutra :)
P.S. Jutro sie nie poddam 😁
Uwielbiam kryminały, a nie znam tej serii, ani autorki, ale skoro ten trzyma w napięciu to może być ciekawie... bo dobry kryminał to taki który wciąga i trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony! Może się skuszę kiedyś, a kryminały polecam może polubisz je jak ja :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńżeby nie było, ten thriller to nie "Chemia śmierci" tylko "Zimne ognie" ;D
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMiałam I tom z tej serii i jakoś mi nie "podszedł"- wymieniłam na coś ciekawszego- dlatego wiem, ze nie sięgnęłabym po tę książkę, chociaż recenzja zachęca i sprawia, że chce się zapoznać z bohaterami :)
OdpowiedzUsuńZagadkowo, młodzieżowo, lekko, z pazurem ! Bardzo ciekawie ! Zarówno pierwsza część jak i kolejna wydają się być całkiem całkiem interesujące.... Nigdy mnie jakoś nie kręciły Słodkie Kłamstewka ale historia bliźniaczek które nigdy nie miały okazji się spotkać z powodu morderstwa jednej z nich i poszukiwanie sprawcy tegoż morderstwa sprawiają że mam ochotę lecieć do księgarnii i dowiedzieć się osobiście o co tu chodzi ?? Chociaż motyw postaci z zaświatów średnio mi tu pasuje.. Ale kto wie ? może ma to sens?
OdpowiedzUsuńMam na półce 3 część tego cyklu (przypadkiem jakoś się znalazła :) ) ale za bardzo obawiam się to czytać (plus to, że napisałaś, że trzeba zacząć od początku). Nie podoba mi się za bardzo też seria Pretty Little Liars(jeśli chodzi o serial) więc obawiam się zacząć tą serię.
OdpowiedzUsuń